Blog głównie po to, by nie rdzewieć i poukładać sobie rzeczy, które mnie ciekawią.
Co do siebie:
Urodzony w roku, gdy nagrano In the Court of the Crimson King , więc dość dawno.
Gdyby imię nadawali mi Indianie na bank byłoby w nim Niezdecydowany. A może pisanie, a może programowanie, a może psychologia, a może zarabianie, a może coś całkiem innego? Cóż, rozterki zdolnego, choć nie nadmiernie, umysłu 😉
Trochę czasu i frustracji mi zajęło zrozumienie, że brak kategorii to całkiem niezły stan. Tyle samo, że ich obecność też jest ok 😀
Jeśli czegoś nie cierpię, to prostactwa w myśleniu, gdy kategoryzacje przekraczają 50% …
